Przejdź do treści

Biuletyn „Sąsiedzi z Sulejówka”

Historia miasta współtworzy tożsamość jego wspólnoty. Portal “Sulejówek po sąsiedzku” to wielowymiarowy obraz historii społecznej tego miasta.

Jeśli pamiętasz ciekawą historię o mieszkańcach i mieszkankach miasta – napisz do nas. Podziel się swoją opowieścią. Włącz się w poszerzanie naszej narracji. Każde wspomnienie czy udostępnione do zdigitalizowania zdjęcie wzbogaci odtwarzany przez nas ze skrawków pamięci obraz przeszłości tego miejsca.

Czekamy na twoje opowieści, abyśmy mogli się nimi podzielić z innymi. O wszystkich nowych odkryciach będziemy informować właśnie tutaj. Czyja historia pojawi się jako pierwsza?

Kontakt: kontakt@sulejowekposasiedzku.pl

15 marca

Marzec 2022

Imieniny Marszałka były w okresie II Rzeczypospolitej szczególną okazją do uczczenia wielbionego przez przyjaciół i zwolenników Twórcy Niepodległej. Zaczęło się od Lwowa – kiedy to członkowie Związku Strzeleckiego 19 marca 1914 roku postanowili zorganizować pierwsze imieniny Wodza w restauracji Nawtuły. Podobno sam generał Kazimierz Sosnkowski grał na pianinie podczas uroczystego przyjęcia. Potem imieniny Marszałka stały się już tradycją. Rok później w dworku w Grudzynach podczas walk I Brygady Legionów Polskich nad Nidą odbyła się kolejna imieninowa uroczystość. Wówczas Piłsudski otrzymał złoty zegarek z napisem „Kochanemu Komendantowi Józefowi Piłsudskiemu w dniu imienin – korpus oficerski”. Imieniny 19 marca 1916 i 1917 roku obfitowały w uroczyste akademie, odczyty, wydawanie okolicznościowych druków, artykułów i pocztówek, spotykano się na podwieczorkach. Solenizant otrzymał szablę i ryngraf z Matką Boską Ostrobramską. Gdy w roku 1918 Piłsudski przebywał w twierdzy magdeburskiej przysłano mu wiele kart imieninowych a marzył o jednym prezencie: kartach do pasjansa. Dwa lata później w roku 1920 świętował już w Belwederze.
Prawdziwe imieninowe apogeum natomiast przypada na lata mieszkania w Sulejówku. Wówczas tłumy oblegały dworek Piłsudskich. Przybywali przyjaciele i znajomi Marszałka, ale też ogromna ilość zwykłych obywateli, którzy dzielili się dobrem wszelakim. Każdy przynosił, co miał najcenniejszego – jak czytamy we wspomnieniach Aleksandry Piłsudskiej: „…na jedne imieniny mąż dostał 2 psy, 10 królików, jedną owcę, sarenkę, lisa, gęś i wojowniczego koguta. Mąż stanowczo odmówił pozbycia się tego zwierzyńca. Przez parę tygodni patrzyłam bezradnie jak owca zjada sałatę, sarna kwiaty wiosenne w ogrodzie, a kogut skacze do oczu każdemu, kto tylko wejdzie do nas. Lis w poszukiwaniu legowiska przeorał grządki tak dokładnie, że musiałam siać wszystko po raz drugi”.
Doniosłym wydarzeniem stały się wypadające 19 marca 1931 roku imieniny Józefa Piłsudskiego podczas pobytu na Maderze. Z tej okazji jego współpracownicy zorganizowali akcję masowej wysyłki pocztówek z życzeniami. W efekcie na Maderę trafiło ponad milion pocztówek.
Ostatnie imieniny 19 marca 1935 r. Marszałek spędzał w Wilnie. W auli kolumnowej Uniwersytetu Stefana Batorego odbyła się akademia. Teatr na Pohulance zorganizował wieczornicę szkolną, wojsko przygotowało defiladę wszystkich rodzajów broni.
Po śmierci Twórcy Niepodległej nadal organizowano uroczyste obchody imienin – głównie w Belwederze. Przybywały delegacje wojskowe, kombatanckie i uczniowie szkół noszący imię Zmarłego. W roku 2022 imieninowa tradycja jest podtrzymywana, tym razem w Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. Miejscu, w którym czuł się naprawdę szczęśliwy!
Źródła: Polonika i Przystanek Historia