Przejdź do treści

„Zanim ktoś wybudował dom, to najpierw budował domek gospodarczy, żeby nie płacić i nie mieszkać u kogoś oraz dopilnować tego, co na placu się robiło”.

Irena Galińska

„Przed wojną kolejarz mógł utrzymać całą rodzinę. 400 zł ojciec zarabiał. To było bardzo dużo. 4 gr kosztowała bułeczka. Zależy jaka, bo i po 2 gr były bułki”.

Irena Galińska

„Jak nas wygnano to mama nas zgubiła. Miała małego brata na ręku. Niech pan zobaczy jaka jest sytuacja matki, która zgubi dzieci. Na podwórku szum. Kupa ludzi. Do schronu się chowają. Jeden chce pić, bo słabnie. Drugi widzi tylko ogień. Miłosna to była wielka łuna a Zorza to było jedno wielkie skupienie ludzi, żeby ich zabijać. Babcie, matki, dzieci. Niemcy się nie liczyli z nikim”.

Irena Galińska

„U nas w domu, na górze mieszkali lokatorzy. Mieszkała moja nauczycielka – pani Maliszewska. Super nauczycielka, pani Olechowicz i jeszcze jakaś, ale już nie pamiętam… Nas znalazły te dwie lokatorki”.

Irena Galińska

„Poszliśmy na ten Józefin dopiero popołudniu. Gdzieś tak po 12 dotarliśmy, bo baliśmy się, że tu strzelanina. Nie można iść, bo wszędzie, na każdej ulicy Niemcy”.

Irena Galińska

Zobacz pełne relacje


Cytaty, fotografie oraz relacje są fragmentem materiałów dostępnych w Archiwum Społecznym Sulejówka.  Więcej fotografii znajduje się z kolei w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Sulejówku. Czekamy także na Twoją historię!

Irena Galińska
wnuczka Czesława Piątkowskiego