Przejdź do treści

liceum

„Warunki nie były złe, bo ten budynek był przystosowany, żeby tam prowadzić nauczanie, ale – o ile pamiętam – to klasy były przepełnione. Wtedy jakoś tak dużo było tych uczniów. Zwykle były to dwie klasy: A i B. Towarzystwo było fajne, w ogóle miło wspominam, jako okres takiej szczęśliwości, w pewnym sensie”.

Bogusław Borowiecki

„Ze szkolnymi kolegami to była mała grupa, z którą się kontaktowałem tutaj, bo tory nas przedzielały od szkoły, więc były takie jakby grupy towarzyskie, że ta strona północna się bliżej kontaktowała ze sobą, a strona południowa ze sobą. Tam zresztą były wsie dołączone do Sulejówka: Żurawka, Ratajewo i inne, natomiast po tej stronie naszej była Miłosna przede wszystkim, czyli Cechówka dawniej i Okuniew. Ale muszę od razu powiedzieć, że do naszej szkoły, do liceum, dojeżdżali również absolwenci podstawówek np. z Halinowa, z Mińska Mazowieckiego, z Rembertowa, i to nasze liceum miało bardzo dobrą renomę pod względem jakości nauczania”.

Bogusław Borowiecki

„Inicjatorem {zjazdu absolwentów] był oczywiście Tomek Opalski. Od niego się zaczęło. On to zaczął. Ponieważ ja też z nim byłem jakoś tak zaprzyjaźniony, nie tyle, że się odwiedzaliśmy, ale się spotykaliśmy, i on zaproponował właśnie. Nie wiem skąd u niego taki pomysł był, ale w każdym razie w 1988 r. taki pomysł się urodził. Dobrał sobie właśnie mnie i jeszcze parę osób. Tam była jeszcze chyba Marysia Szyrle, starsza koleżanka nasza troszeczkę, Dominikiewicz-Szyrle, (…). Jeszcze była chyba Ela Ciąćka w tym komitecie. Nie mogę nigdzie znaleźć takiego spisu pełnego. Dalsze zjazdy mają taki spis właśnie tego komitetu całego. Pierwszy zjazd się odbył w 1989 r., w czerwcu. (…) Bardzo udany był to pomysł, olbrzymia ilość ludzi. Wtedy olbrzymią pracę wykonaliśmy, bo musieliśmy dotrzeć do tych absolwentów. To było uciążliwe szukanie kontaktów telefonicznych i korespondencyjnych. W każdym razie chyba wtedy ponad 300 osób było na tym zjeździe. Jeszcze Zosia Wołkowińska też była w tym komitecie. Teresa Kredowska. Ze starszego rocznika troszeczkę. Pracy było dużo. Dwie części były: tzn. była część organizacyjna i oficjalna, gdzie były przygotowane przez uczestników, głównie z tego komitetu, ale nie tylko, takie wspomnieniowe rzeczy o szkole, a druga część to był bal wieczorem. Bardzo dobra zabawa, z muzyką. Ja nie wiem kto to prowadził pierwszy raz tę muzykę, DJ jakiś. (…) W każdym razie bardzo udany był ten zjazd pierwszy.””

Bogusław Borowiecki

Bogusław Borowiecki na maturze w liceum w Sulejówku

Bogusław Borowiecki

Klasa maturalna - od prawej stoją: Andrzej Ochalski i Bogusław Borowiecki, Sulejówek

Bogusław Borowiecki

Klasa maturalna LO w Sulejówku przed tzw. barakiem. Od lewej kucają: Andrzej Ochalski i Jerzy Niecikowski, od prawej stoją: Makarewicz, Wójcik i Bogusław Borowiecki

Bogusław Borowiecki