Poznaj zdjęcia i opowieści mieszkanek i mieszkańców ze zbiorów Archiwum Społecznego Sulejówka utworzonego w 2016 r.
#1939
„Pamiętam kanonady na Zorzy. Mój dziadek stał przy oknie i patrzył przez lufcik. Niebo było całe czerwone od łuny i słychać było straszliwe krzyki. Salwy i wycia psów. Do mojego domu została wprowadzona jedna rodzina z Zorzy, bo jedno mieszkanie było wolne. Tacy państwo Wojciechowscy, którzy mieszkali z nami do końca wojny. Opowiadali, że ojcu z synem już dorosłym udało się uciec, bo tam był rów i oni się tam przeczołgali. Tam były krzaki. W ten sposób uciekli. A inni, którzy byli wypędzani z domu, ustawiani i salwami zabijani. Najmłodszy chłopiec pochodził z Wejherowa, miał 11 lat, a najstarsza kobieta miała lat 81.”
Irmina Matyjasek-Jałowiecka Dom rodziny Gruszczyńskich