Poznaj zdjęcia i opowieści mieszkanek i mieszkańców ze zbiorów Archiwum Społecznego Sulejówka utworzonego w 2016 r.
„Skąd ulica Czynu Społecznego? Dziś czyn społeczny to taki relikt przeszłości z PRL-u, nie wszystkim kojarzy się dobrze, [raczej] z jakąś pracą przymusową. Natomiast tu trzeba sobie powiedzieć, wyraźnie i otwarcie, że nigdy nikt nie pracował z przymusu przy budowie naszej ulicy. Nie był to żaden czyn partyjny, nie był to żaden nakaz. Była to zła droga, piaszczysta, błotna na wiosnę, zimą w śniegu, trudna do przejazdu, [gdzie] latem kurz [był] niesamowity. Przeszkadzało to wszystkim. Mimo tego że nie było takich samochodów jak teraz, nie było takiego ruchu jak teraz, to jednak wszystkim przeszkadzała ta zła droga. Więc w latach siedemdziesiątych, [gdy] sołtysem został pan Zbigniew Kowalski, to on, ale nie tylko on, bo wielu takich również bezimiennych mieszkańców, zmobilizowało wszystkich, mieszkańców do budowy drogi. (…) Kobiety, mężczyźni, dzieci, nastolatkowie, wszyscy wychodzili na ulicę, razem. Tam gdzieś tam z tyłu głowy ktoś mówił, że idzie na szarwark. Tak nazywali to wtedy, taką pracę społeczną. Te prace społeczne odbywały się z reguły w niedzielę popołudniu. Latem, bo oczywiście zimą byłoby to trudne. (…) Przez wiele, wiele niedziel, kto miał konia wyjeżdżał koniem, wozem. Kto nie miał konia, chodził z łopatą, z grabkami.”