Poznaj zdjęcia i opowieści mieszkanek i mieszkańców ze zbiorów Archiwum Społecznego Sulejówka utworzonego w 2016 r.
„Jak chodziłam do szkoły, to kierownikiem był pan Duszczyk. Bardzo tak miło i sympatycznie go wspominam. (…) Może [to] on częściowo przyczynił się do tego czy pomógł, że ja tutaj zostałam, bo miałam zamieszkać w Warszawie i byłam już zapisana do szkoły średniej na ul. Hożej. Tam miałam chodzić do jakiejś szkoły (…) po skończeniu tej szóstej klasy tu, w tej szkole. Siódmą klasę miałam już rozpocząć w Warszawie. (…) Byłam nieszczęśliwa. (…) U babci chciałam mieszkać i do tej szkoły chodzić, do której zaczęłam. Przeżywałam to [i] pisałam do babci listy z tych kolonii, że babciu, ja nie chcę tam chodzić. Babcia (…) poszła do kierownika szkoły, do pana Duszczyka, na zakończenie roku szkolnego. [Kiedy] powiedziała, żeby mnie wypisał z tej szkoły, bo (…) już nie będę tu chodzić, (…) pan Duszczyk [powiedział]: „Wie pani co? Wypisać to my ją zawsze zdążymy. A ja coś czuję, że może coś się zmieni. Może ona jednak będzie tutaj chodzić. Niech pani jeszcze jej nie wypisuje. Jak ona zacznie tam chodzić do szkoły, to ja ją skreślę. I babcia mówi, później jak opowiadała, to mówi: „No, i nie musiałam cię zapisywać z powrotem do tej szkoły. Dzięki Duszczykowi”. No, to takie wspomnienia osobiste.
”