Poznaj zdjęcia i opowieści mieszkanek i mieszkańców ze zbiorów Archiwum Społecznego Sulejówka utworzonego w 2016 r.
„Wcześniej, w czasie okupacji, moja ciocia Wanda mieszkała w Sulejówku z mężem (…). Dziadek zaczął szukać jakiegoś mieszkania i dzięki tej wiedzy o Sulejówku częściowej, gdzie jego córka mieszkała, ta Wanda Saleta, poszedł do kwaterunku, chyba, w Sulejówku i mu wskazali dom Cholewy. Bo wtedy przydzielali tych mieszkańców na siłę. I znaleźliśmy się w tym domu Cholewy. (…) On znacznie lepiej wygląda niż kiedyś wyglądał, a otoczenie zmieniło się na gorsze. (…) Dzieciństwo spędziłem właśnie na Reymonta 43. Potem numer się zmienił na 18 i dzisiaj jest taki. A dzieciństwo miałem o tyle wspaniałe, że na tyłach tego domu był hektar takiego starego lasu i ja właściwie cały czas tam byłem, w tym lesie. Wszystko mnie interesowało, jak budowa mrowisk przez mrówki, motylki i inne. Była duża różnorodność roślin i drzew. Przede wszystkim sosny stare, ale poza tym były dęby, grab był, pamiętam, jeden, i klony, i olszyna, i grzyby, i jagody. Więc bardzo wspaniałe miejsce do zabaw takich z sąsiadami. No, ale to się trochę zmieniło, kiedy pan Cholewa zdecydował rozparcelować ten teren na działki, no to już dostęp miałem utrudniony, a potem już w ogóle nie było, bo tam pobudowali się wszyscy. Ale domieszkaliśmy tam, na Reymonta, do 1984 r.”